Tuning subaru z umiarem
Wbrew pozorom nie każdy właściciel Subaru Imprezy dąży do tego, aby to wtaśnie pod maską jego samochodu znajdowała się największa liczba koni mechanicznych.
Marek, właściciel prezentowanego Subaru, zachował umiar w przeróbkach mających na celu podniesienie mocy turbodoładowanej jednostki napędowej. Nie zależało mu na drastycznym podniesieniu osiągów, a raczej na optymalizacji i wykorzystaniu rezerw drzemiących w fabrycznym silniku.
W pierwszej kolejności Marek poprawił układ dolotowy. Osiągnął to przez wymianę firmowego filtra powietrza na odpowiednik firmy auto gauge oraz podniesienie skuteczności seryjnego intercoolera. Zastosował większy wlot powietrza na intercooler pochodzący z topowego modelu STi oraz natrysk wody na intercooler również z wersji STi. Fabryczne przewody doprowadzające powietrze do i z intercoolera zostafy wymienione na odpowiedniki Prodnve Samco. Kolejnym krokiem było zadbanie o odpowiednie odprowadzanie spalin z silnika. Fabryczny układ -wydechowy został zdemontowany, a w jego miejscu zamontowano kompletny układ wydechowy Hąywart & Scott o średnicy 2,5-cala. Tak przebudowany samochód trafił do poznańskiej firmy Ecutek Polska, gdzie komputer sterujący pracą silnika został przemapowany, czyli inaczej mówiąc indywidualnie zestrojony. Obecnie maksymalne ciśnienie doładowania, wynoszące 1,25 bara, osiągane jest na czwartym i piątym biegu w średnim zakresie obrotów.
Jednym z elementów strojenia była również zmiana parametrów pracy systemu OBD w celu zlikwidowania błędu komputera spowodowanego usunięciem katalizatora. Po zmianach mechanicznych i końcowym zestrojeniu moc szacowana jest na 2 70KM, a maksymalny moment obrotowy na 370Nm. Dzięki tym zmianom Impreza osiąga setkę w 5,6 sekundy, a dystans czterystu metrów pokonuje w 13,7 sekundy.
Wyraźne podniesienie osiągów auta wymusiło zmiany mające na celu poprawienie skuteczności seryjnego układu hamulcowego. Marek zdecydował się na profesjonalny, N-grupowy układ hamulcowy Prodrive Alcon z przednimi tarczami o średnicy 330 mm oraz przewodami hamulcowymi Prodrive Goodridge. Ponieważ seryjne Subaru Impreza charakteryzuje się bardzo dobrze zestrojonym zawieszeniem Marek nie zdecydował się na modyfikacje podwozia. Jedynym odstępstwem jest zastosowanie osiemnastocalowych, złotych obręczy aluminiowych Prodrive PI okutych w opony Pirelli PZero 225/40 R18. Osiemnastki to letni zestaw kół, zimą auto toczy się na mniejszych, siedemnastocalowych, ale również złotych obręczach pochodzących z modelu STi.
Delikatnemu retuszowi uległ również wygląd zewnętrzny samochodu. Kontrowersyjne okrągłe reflektory zostały zastąpione soczewkowymi zamiennikami Moret-te z ksenonowymi światłami Helli. Boczne kierunkowskazy i odblaski, które seryjnie są pomarańczowe zostały wymienione na białe, a na klapie bagażnika pojawił się sporych rozmiarów spoiler z modelu STi.
Więcej zmian zaszło w ponurym wnętrzu Imprezy. Nie wiadomo czemu producent do modelu WRX w latach 2000-2003 nie oferował seryjnie kubełkowych foteli przednich. Dlatego Marek wstawił cło kabiny swojego auta kubełkowe fotele Prodrive, które dodatkowo zaopatrzył w czteropunk-towe pasy Sabelt. Również seryjna, nieco przyduża kierownica wyleciała z auta, w jej miejscu pojawiła się znacznie zgrabniejsza i lepie; leząca w dłoniach kierownica Sparco. Efektownym i z pewnością pożytecznym dodatkiem we wnętrzu Subaru jest zestaw zegarów Omori (ciśnienie doładowana, ciśnienie oleju, temperatura oleju) umieszczony w górnej części konsoli środkowej.
Prezentowana Impreza udowadnia, że umiarkowane, lecz dobrze przemyślane przeróbki mogą w widoczny sposób wpłynąć na osiągi oraz prezencję samochodu.
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.